Cała rodzinka była zszokowana wynikami u pediatry: 5.3 kg i 58.5 cm. Rośniemy jak na drożdżach! Nic dziwnego, że tyle ubranek jest już za małych. Pani doktor nas pochwaliła - Kingusie za bardzo dobry rozwój i mamę za jakość mleka :) następna wizyta za2tygodnie i pierwsze szczepienia mojej córeczki; 2 obowiązkowe: Infanrix (przeciwko 6 chorobom), Prevenar (przeciwko penumokokom) i pewnie kupimy dodatkowo tą przeciwko rotawirusowi. Już się boję jak to przeżyje moje maleństwo...
A tak poza tym to odliczam dni do przylotu mojej mamy i do okrągłych urodzin kochanego męża. Nadal nie kupiłam mu żadnego prezentu, bo przecież jak i kiedy... Mąż stwierdził, że już dostał najwspanialszy prezent-Kingusie. Postaram się chociaż jakieś ciasto upiec z tej okazji. Muszę tylko poszukać inspiracji.
Faktycznie niezła waga :) my mamy niewiele większą w wieku 4,5 m-ca.
OdpowiedzUsuńWłaśnie się przestraszyłam, że za dużo ją karmię, ale podobno nie można utuczyć dziecka karmiąc piersią
Usuńale cudne ma włoski:) uwielbiam taką czerń:) mój Młodszy Synek był jak kominiarz kiedy się urodził:D ale mu przeszło:( buuu.. i teraz blondas, tak jak starszy:(
OdpowiedzUsuńzawodkobieta.blogspot.com
Szczepienia to zawsze stres i dla dzieci, i dla rodziców. Mam nadzieję, że przejdziecie przez szczepienia bezproblemowo:)
OdpowiedzUsuńPierwsze urodziny mojego męża po porodzie były z skromnym prezentem, ale to nie prezent się liczył, tylko fakt, że wręcza go córeczka tatusia. Z wagą no to ładnie Wam przybiera, oby tak dalej...a włoski - cudowne:)
OdpowiedzUsuń