piątek, 13 grudnia 2013

Kinga nie lubi chodzić na spacery albo my po prostu robimy coś źle... Prawie zawsze płacze jak się ją ubiera i potem bardzo trudno ją uspokoić w wózku. Więc z reguły wychodzę  z wrzeszczączym maleństwem na klatkę a potem na dwór. I albo się uspokaja po kilku minutach albo drze się tak bardzo, że zmęczona matka wraca po kilku minutach do domu. Nie chcę przecież, żeby nałykała się zimnego powietrza. Może moja córeczka boi się wózka, może jest jej niewygodnie... Każdy spacer zaczyna albo kończy się płaczem. I co mam zrobić?


Oswajanie z wózkiem


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz