Dziś przeżyliśmy pierwsze szczepienia. Nie było tak źle jak się obawiałam, Kinga była dzielna i nawet tak bardzo nie płakała. Teraz przez następne 2 dni mamy kontrolować jej temperaturę. Na razie jest ok, chociaż maleńka jest cały dzień dosyć śpiąca, więc trzeba przygotować się na ciężką noc....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz