Kinga jest kochaną i bardzo mądrą dziewczynką. Jeśli płacze to zawsze jest jakiś racjonalny powód:
- jest głodna
- pieluszka jest pełna i czas na zmianę
- jest zmęczona i śpiąca, a nie może zasnąć
- albo po prostu chce być na rączkach blisko rodziców.
No właśnie z tym noszeniem na rączkach - Kingusia zasypia tylko jak się ją nosi. I to nie wystarczy, że jest na rączkach, trzeba z nią chodzić. Jak usiądę to momentalnie się budzi, narzeka i płacze jakby chciała powiedzieć 'no chodź mamo, chodź, nie leń się'. I tak czasem przeszło godzinę np. o czwartej rano. Chyba będziemy musieli wymyśleć inny sposób usypiania, bo pannica rośnie jak na drożdżach i mój kręgosłup nie wiem na jak długo wytrzyma ten słodki ciężar.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz